
Jola nie miała nigdy większej styczności z angielskim. Jest z pokolenia języka rosyjskiego w szkole, a temat angielskiego wraca jak bumerang przy okazji kolejnych wakacji. Całą swoją energię skupiła na nauce przez aplikację, w której miała nawet wykupioną wersję premium. W pewnym momencie sama zauważyła, że choć aplikacja ma system powtórek, to podsuwa jej słówka i kwestie, które są dla niej mało użyteczne. W efekcie zapychała pamięć tym, z czego nigdy nie skorzysta przy okazji wyjazdów i miała poczucie pozornych postępów. Była pełna obaw, że ze względu na wiek nie będzie w stanie zapamiętać wszystkiego, co potrzebne.
Jola mieszka w Warszawie, gdzie na co dzień często słyszy i widzi dookoła siebie teksty po angielsku. Dodatkowo jest typem podróżniczki – często wyjeżdża z Polski na zagraniczne wycieczki, ale jak przyznała: „Co to za przyjemność z obcowania z ludźmi, jak non stop coś szkrobię na telefonie, żeby mnie ktokolwiek zrozumiał”. Cel był jasny: „nigdy więcej nie wstydzić się za mój angielski”.
Cały kurs skupił się na przygotowaniu Joli do swobodnego funkcjonowania podczas zagranicznych wycieczek. Nie chodziło o przerabianie szkolnych i szablonowych rozmówek z lotniska czy restauracji, tylko o posługiwanie się językiem codziennym. Bez zawahania, z dużą pewnością siebie, bez rozmyślania, jakiej konstrukcji użyć albo z jakiego czasu skorzystać.
Dla Joli od początku kluczowy był system powtórek, który realnie pozwoli przyswoić nową wiedzę na zawsze. Jak to wyglądało w praktyce? Nowe słownictwo, frazy czy zagadnienia były wprowadzane w kontekście, który realnie interesował i dotyczył Joli. Te same zagadnienia wracały konsekwentnie na kolejnych lekcjach – nie w ramach recytowania tego, co zapamiętała, tylko osadzane były w innym kontekście, innej sytuacji.
Druga część szkolenia skupiała się na jego pracy jako Project Managera – opanował terminologię związaną z zarządzaniem projektami, koordynacją zespołu i raportowaniem przed zarządem. Robert uczył się 2-3 razy w tygodniu, korzystał z Quizleta, a w aucie i na spacerach słuchał angielskich treści. Dodatkowo zaczął głośno nazywać po angielsku swoje codzienne czynności i emocje, co pomogło mu oswoić się ze spontanicznym mówieniem.
W konsekwencji użycie konkretnych wyrażeń i konstrukcji stało się dla Joli naturalne i automatyczne – przestała zastanawiać się nad teoretyczną stroną języka, zaczęła po prostu korzystać w praktyce ze wszystkiego, co umie.
Na zajęcia chodziła 2, okazjonalnie 3 razy w tygodniu, a powtórki stały się dla Joli codziennością. Nawet w okresie wysokiego sezonu w pracy nie odpuszczała 10-15 minut i wracała konsekwentnie do notatek z lekcji, dodatkowo rozbudowując je o swoje spostrzeżenia i tłumaczenia. Prześmiewczo mówiła: „nie ma możliwości, żebym w ciągu dnia nie znalazła paru chwil na powtórkę. Angielski stał się dla mnie ważny, ważniejszy od wymówek”.

Przekonaj się, że angielski może być prosty i przełam barierę językową podczas krótkiej, bezpłatnej lekcji próbnej. Spotkanie do niczego Cię nie zobowiązuje, a gwarantujemy, że nauczysz się czegoś nowego – zupełnie za darmo
Zacznij mówić po angielsku od dziś!
Masz dodatkowe pytania lub chcesz zacząć naukę? Skontaktuj się z nami lub wypełnij formularz – wspólnie zaplanujemy Twoją drogę do swobodnej komunikacji.